Poznanie całości
Jeśli pytający doprowadza go do poznania całości, to nie dlatego, że poucza go przez słowa, lecz dlatego, że zadaje mu pytania w taki sposób, jaki odpowiada wewnętrznej zdolności poznawczej teg>d człowieka.1 Przypuśćmy, że zapytałbym ciebie o to, c6 jest właśnie przedmiotem naszych rozważań, to jest o to, czy nie można słowami niczego nauczyć; tobie, niezdol¬nemu ogarnąć całości zagadnienia, wydałoby się to w pier¬wszej chwili niedorzeczne. Wtedy trzeba by było zadawać ci pytania tak, aby odpowiadały one twej zdolności do słuchania owego wewnętrznego nauczyciela. Pytałbym więc: skąd wiesz o tym, co uznałeś za prawdziwe w moich słowach, czego jesteś pewien i o czym twierdzisz, że to znasz? Powiedziałbyś może, że to ja ciebie o tym pouczyłem. A ja bym wtedy dodał: Gdybym ci rzekł, że widziałem człowieka fruwającego, to czy byłbyś o tym fakcie tak samo przekonany jak wtedy,kiedy Usłyszałbyś, że ludzie mądrzy lepsi są od głupich? Na pewno byś zaprzeczył 1 powiedział, że pierwszemu twierdzeniu albo nie wie¬rzysz, albo wierzysz nie rozumiejąc go, natomiast^ dosko¬nale rozumiesz drugie.
| |